Wysłany: 18-02-2010, 20:24 Stoliczku - nakryj się (klatką) :-)
luska w innym wątku napisał/a:
Szanowny Pan to, widzę, taka forumowa złota rączka będzie Proszę jak najprędzej zwizualizować resztę swoich pomysłów,
Mówisz - masz
Nie wiem, jak u Was, ale ja czasem muszę przemieścić nieco klatkę... Z taką ilością dość grubych konarków i półek jest to zadanie ciężkie, choć oczywiście nie jest to niewykonalne, ale... po co się męczyć . Zrobiłem więc stoliczek pod klatkę na kółkach.
No cóż... W oryginale stoliczek wyglądał lepiej. Ale pewien jegomość (nie powiem kto, a Wy się nie domyślacie, prawda?) zasiadł sobie któregoś dnia na nim bawiąc się z koszatniczkami i okazało się on (ten jegomość) waży więcej, niż "ustawa przewiduje"0... :oopsp: No dobra... Oszczędźmy sobei mrożących krew w żyłach wspomnień...
W związku z powyższym nie pozostało mi nic innego, jak dokonać stosownej naprawy, skracając troszkę blat i na nowo montując nóżki. Nie jest tak pięknie, ale... skutecznie
Co jest potrzebne?
Formatka meblowa w kolorze wybranym, gotowa, 80x30 cm - do dostania w każdym markecie budowlanym, 4 wkręty meblowe, tzw. konfirmaty (ok. może być inny, dowolny wkręt, byle odpowiedni długi i gruby), 4 kółeczka plastikowe z trzpieniem do wciśnięcia w otwór 10 mm, kawałek kantówki sosnowej lub świerkowej, ok. 1 metra długości, 4x3 cm przekroju.
Kantówkę tniemy na 4 kawałki po 25 cm. Z jednej strony w każdym kawałku wiercimy wzdłuż, centralnie pojedynczy otwór 10 mm na głębokość ok 5 cm. Następnie ustawiamy te 4 nóżki i nakrywamy je ostrożnie blatem. Nóżki ustawiamy dokładnie na rogach. następnie dociskając blat równomiernie (aby całość konstrukcji się nie przewróciła) przewiercamy blat i do pewnej głębokości nóżkę tak, aby otwór wypadł mniej więcej w środku podpierającej nóżki.I tak na 4 rogach. Średnica wiertła powinna być adekwatna do "wewnętrznej" średnicy wkrętu, którym to połączymy. W przypadku konfirmatu to 4 mm. Następnie otwory w blacie rozwiercamy na średnicę zewnętrzną wkrętu łączącego (w przypadku konfirmatu - 7 mm). Potem łączymy blat z nóżkami. Na moim zdjęciu nóżki nie są na rogach, bo to jest już stoliczek "ratowany po wypadku"
W wywiercone wcześniej otwory na spodzie nóżek wbijamy kółeczka
Stawiamy na stoliczku klatkę i cieszymy się łatwym przemieszczaniem jej po pokoju
Pozdrawiam
Piotr
(Selenicereus) Na prośbę Piotra dopisuję:
Aby uniknąć przesuwania się klatki po stoliczku: "Otóż ja zastosowałem coś takiego http://www.jysk.pl/210/211/212/4807400/a/catalog - to taka mata antypoślizgowa do kupienia w sklepach Jysk za psie pieniądze. Jest rewelacyjna - działa prawie jak nanopad. "
A ja dodam, że jest też chyba coś takiego w Ikei - mata antypoślizgowa do szuflad i szafek
Ostatnio zmieniony przez selenicereus 18-02-2010, 21:52, w całości zmieniany 1 raz
my też mamy taki wózeczek tyle, że niski, tylko żeby się kółka kręciły (myszki pod nim lubią pełzać) - i my mamy burty w stoliczku zabezpieczające klatkę przed zsunięciem się.
Stoliczki gorąco polecamy - obsługa klatki znacznie prostsza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum