Strona Główna .:Degu Serwis:. Koszatniczka w Internecie
Koszatniczki - one i o nich !!!
 
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
Herbal Pets
 Ogłoszenie 



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wspolne jedzenie
Autor Wiadomość
Maniutki123 
Nowicjusz


Imiona koszy: Maniek
---: Maniek
Znak zodiaku:
rak

----: Maniek
Imię: Marta
Posty: 39
Skąd: Zachodniopomorskie
Wiek: 15
Wysłany: 23-07-2017, 21:37   Wspolne jedzenie

Witam
Pisze ponieważ nie umiem poradzić sobie z agresywnoscia Manka wobec Morta. Maniek agresywnie broni swojej miski i nie dopuszcza do niej Morta. Doprowadziło to do tego ze muszą mieć osobne miski i to w innych piętrach W. klatce bo inaczej Maniek pilnuje obu. Jak go tego oduczyć ? Dodam że jeśli podejde do klatki to piszczy i atakuje rękę gdy ja wkładam. Normalnie Maniek daje się dotykać i jest dosyć spojony.
_________________
Maniek <3
 
 
     
Moro 
Super Zjadacz Gałązek


Imiona koszy: Zenia, Kola, Felek(ŚP)
Znak zodiaku:
bliznieta

Imię: Mania
Posty: 795
Skąd: Małopolska
Wiek: 33
Wysłany: 24-07-2017, 00:20   Re: Wspolne jedzenie

To normalne, u nas jest tak samo, to samo musiałam zrobić, pięterka w klatce bywają zbawienne. U nas 2 osobne miseczki i tak zdały egzamin tylko częściowo, bo i tak Zenia zawsze sprawdzała czy przypadkiem w drugiej miseczce nie ma lepszych kawałków w większej ilości. :devil Zawsze silniejsza w hierarchii rządzi, a słabsza musi ustąpić.
 
     
Maniutki123 
Nowicjusz


Imiona koszy: Maniek
---: Maniek
Znak zodiaku:
rak

----: Maniek
Imię: Marta
Posty: 39
Skąd: Zachodniopomorskie
Wiek: 15
Wysłany: 24-07-2017, 09:35   

Dziękuję. A jak sprawić by nie atakował też mnie?
_________________
Maniek <3
 
 
     
MalZe 
Początkujący Koszomaniak


Imiona koszy: ciapa, maruda
Imię: Mariusz
Posty: 99
Skąd: Łódź
Wysłany: 24-07-2017, 17:40   

Koszatniczki nie żerują, w naturze, na przestrzeni pięciu centymetrów kwadratowych na krzyż, a jeśli znajdują coś bogatego w cukry i tłuszcze to bronią tego jak życia. Kilka misek u mnie absolutnie nie rozwiązuje problemu, bo szefowa biega z miski do miski i stara się odstraszyć pozostałe.

Koszatniczki będą walczyły o warzywa/owoce/nasiona/orzechy. Nie będą walczyły o siano i większość ziół (zakładając, że nie ma tam nasion).

U mnie był gigantyczny problem z versele laga degu nature, bo jest tam masa suszonych kawałków marchewki, pietruszki, groszków itd. Rozwiązaniem które u mnie działa jest rozsypanie i rozprowadzenie karmy na podłodze na powierzchni 30 cm kwadratowych +. W ten sposób koszatniczki mogą sobie "żerować" nie wchodząc sobie w paradę, niektóre rzeczy będą zabierały do klatki, chowały w zakamarkach przestrzeni wybiegu, inne zjadały na miejscu, bez możliwości walk bo będą przeszukiwały stosunkowo daleko od siebie, najwyżej jak któraś znajdzie coś dobrego to ofuknie resztę żeby nie podchodziły dopóki nie zje, ewentualnie odbiegnie z kąskiem na bok. Granulki, które zostają po takim żerowaniu zbieram do dwóch umiejscowionych dystalnie misek, do tego zawsze siano w kulce i paśniku i zioła w dużej misce ( 15 cm średnicy) +sałatka ze świeżych warzyw raz do dwóch razy w tygodniu + gałązki brzozy/leszczyny. Jak dajesz przysmaki staraj się dawać zawsze po równo, miałem taki okres ( bo byłem głupi), jak starałem się schorowaną dokarmiać więcej przysmakami - psuje się wtedy hierarchia i są wojny o przysmaki z ręki. Przysmaki daję +/- równej wielkości od góry do dołu hierarchii w odstępie max kilku sekund i wszystko jest wtedy w porządku. Jak potrzebujesz dokarmić jednego stwora - rób to tak żeby reszta nie była tego świadoma.

Miałem straszne wojny przy każdym karmieniu i potwory tyko wyżerały warzywa z versele laga, teraz przysmaki z karmy dostają raz na dwa dni w czasie żerowania i nie ma w ogóle spięć na tym tle.

* W nowych opakowaniach VL degu nature są nowe granulki - płaskie, zielone i czerwone, jaśniejsze od innych - moje stwory traktują je jako przysmaki więc też staram się żeby nie trafiały do misek (przeważnie są pożarte na początku wybiegu)

Na początku moje stwory broniły przed moją ręką nawet odchodów :) Z czasem, jak będziesz je brał na rękę, uznają Cię, może nie jako najważniejszą koszatniczkę, ale coś silnego, czemu nie ma jak się sprzeciwić i nie będą atakowały. Koszatniczka, którą najczęściej musiałem unieruchamiać z racji podawania leków itd, nawet nie próbuje się wyrywać jak ją biorę na ręce, a nawet odwracam na plecy, ba, jak widzi że wyciągam do niej ręce to staje na tylnych łapach i czeka. Za to ta, której nie miałem okazji jeszcze maltretować żadnymi zabiegami wytrzymuje mi bez próby ucieczki z ręki jakieś 2 sekundy. Szefową stada jestem w stanie odsunąć ręką od gryzienia czegoś i mimo, że widzę w jej oczach chęć mordu to nawet na mnie nie fuknie, a koleżanki odgania w podobnej sytuacji łapami i piskiem. Kwestia czasu, który poświęcisz i tego który musi po prostu upłynąć.
 
     
Moro 
Super Zjadacz Gałązek


Imiona koszy: Zenia, Kola, Felek(ŚP)
Znak zodiaku:
bliznieta

Imię: Mania
Posty: 795
Skąd: Małopolska
Wiek: 33
Wysłany: 24-07-2017, 23:59   

Maniutki123 napisał/a:
Dziękuję. A jak sprawić by nie atakował też mnie?


Po prostu się nie bać, jeśli koniecznie musisz przeszkodzić koszatniczce w jedzeniu, trzeba ją np. odepchnąć, można w rękawicy, ale bez przemocy ma się rozumieć. Nie reagować, dopóki nie leci futro, najlepiej się nie wtrącać podczas jedzenia, bo i po co? Jeżeli atakuje poza porą posiłków, to najlepszym oswajaczem zawsze są smakołyki podawane z ręki i przy tym nawoływanie koszatniczki jakimś ustalonym dźwiękiem, tak, żeby potem jej się kojarzył z czymś fajnym.

Każda koszatniczka powinna znać swoje miejsce w hierarchii, one mają naprawdę na wysokim poziomie rozwiniętą komunikację, z reguły, jak człowiek się zaczyna wtrącać, to skutkuje to pogorszeniem stosunków między koszatniczkami.

MaIZe, muszę się z Tobą zgodzić w kwestii karmy, w dodatku po kilku latach opieki nad parą samic dochodzę do wniosku, że Zenia, która dominowała w stadzie, ma problemy z uzębieniem, a to prawdopodobnie dlatego, że przepędzała Kolę i zabierała wszystkie smakołyki z karmy, Kola musiała się więc zadowolić kawałkami mniej smacznymi, ale za to zdrowszymi, zgryz miała do końca życia perfekcyjny.

Do dziś żałuję, że nauczyłam je jeść karmę, lecz gdy przygarniałam koszatniczki, karmy, zwłaszcza te zdrowsze, bezzbożowe, były jeszcze wtedy bardzo polecane. Na dzień dzisiejszy stwierdzam, że mogłyby się chować na samym sianie i ziołach, a karmę traktując jako przysmak w małych ilościach od czasu do czasu i małą odmianę. Karma jako główny pokarm koszy tak naprawdę nie jest zdrowa dla ich zębów, jest bardziej energetyczna i odżywcza, niż siano, przez co potrzeba jej mniej do zaspokojenia głodu i kosze ją krócej przeżuwają, niż siano, które pozwala lepiej i dokładniej ścierać ząbki.
Ostatnio zmieniony przez Moro 25-07-2017, 00:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Maniutki123 
Nowicjusz


Imiona koszy: Maniek
---: Maniek
Znak zodiaku:
rak

----: Maniek
Imię: Marta
Posty: 39
Skąd: Zachodniopomorskie
Wiek: 15
Wysłany: 25-07-2017, 12:09   

Dziękuję za tak wyczerpujace odpowiedzi, bardzo sie przydaly :wohow:
Czy jesli do kazdej miseczki daję rowno dwie lyzeczki karmy , ziola podstawowe, topinambur, dwie galazki jablonki i Czasem pasternak i raz w tyg troche pokrzywy to wystarczy czy moze cos dodac albo odjąć?
_________________
Maniek <3
Ostatnio zmieniony przez Maniutki123 25-07-2017, 12:20, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
weterynarzkot 
Zaawansowany Zjadacz Gałązek



Imiona koszy: Andrzej, Młody(Stefan), Okruszek, Enzo
Znak zodiaku:
wodnik

Imię: Karolina
Posty: 632
Skąd: Sosnowiec
Wiek: 24
Wysłany: 25-07-2017, 14:19   

Maniutki123 napisał/a:
Czy jesli do kazdej miseczki daję rowno dwie lyzeczki karmy , ziola podstawowe, topinambur, dwie galazki jablonki i Czasem pasternak i raz w tyg troche pokrzywy to wystarczy czy moze cos dodac albo odjąć?


Znacznie zwiększyć ilość ziół, to zdecydowanie za mało. Każda kosza powinna dostawać po garstce ziół dziennie. Ważne jest żeby była to mieszanka ziół a nie pojedyncze zioła. Możesz kupić gotową mieszankę, taką jak gryziółka lub lato yupiego lub kupić dużą ilość pojedynczych ziół i wymieszać je ze sobą ;)
 
 
     
Moro 
Super Zjadacz Gałązek


Imiona koszy: Zenia, Kola, Felek(ŚP)
Znak zodiaku:
bliznieta

Imię: Mania
Posty: 795
Skąd: Małopolska
Wiek: 33
Wysłany: 25-07-2017, 20:59   

Zmniejszyć ilość karmy o połowę, topinambur i inne warzywa można dawać po kawałku na zmianę raz dziennie, albo nawet rzadziej, więcej ziół i siana dobrej jakości.
 
     
gryzonikon 
Przybysz


Imiona koszy: hary,agent
Imię: Zosia
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: 30-07-2017, 19:54   

Miałam I mam ten Sam problem .
Na to Nie Mogę nic poradzić. Ale zaczełam się przyzwyczajać I one też. Mam taki proceder. Jak Agent się pożywia to zawsze Haremu daję przysmak dla koszy ( pałeczki )
Możesz dawać temu drugiemu coś co lubi . I jak zobaczy to ten dominujący jest szansa że da tamtemu jeść albo sam wybierze przysmak . Jednak nie dawaj koszy codzień przysmaków jak ten drugiej je bo to fatalnie wpłynie na zęby .Możesz go wziąć/ort!/ po prostu na rece.
Nie że chce cię straszyć ale mogą zacząć się bić o Wszystko co się da . O to kto pierwszy wchodzi na ręce , o to kto pierwszy wchcodzi do kuli . O Wszystko . Pewnego razu doszło do tego ze tak się pobiły że jeden przestał jeść I trzeba było walczyć o jego życie .
 
 
     
jaska101 
Początkujący Członek Degu Serwis



Imiona koszy: Ikar, Pirat, Jasiek, Orion
Znak zodiaku:
bliznieta

----: Iku, Jaskier, Josh*
Imię: Asia
Posty: 1753
Skąd: Warszawa
Wiek: 27
Wysłany: 31-07-2017, 10:01   

Jakie pałeczki dajesz? Nie dajemy koszom wyrobów piekarniczych.
gryzonikon napisał/a:
o to kto pierwszy wchcodzi do kuli

Twoje koszatniczki mają wybiegi w kuli? Jeśli tak, to to bardzo źle :(

U mnie do w miarę spokojnego stada dołączył Jan Stanisław. Jan Stanisław już jak był jeszcze odosobniony, piszczał na mnie, że do niego podchodzę, jak jedzenie ma w łapkach. W stadzie wprowadził nerwówkę jedzeniową, ale po prostu każdy ma miskę na innym piętrze, dostają na raz i każdy jej broni i siedzą tam aż ją wyczyszczą z najlepszych ziół ;) Trochę pisków i przepychanek jest przy rozstawieniu misek (i rozdaniu smakołyków), ale żaden się o to jedzenie nie bije jakoś bardzo agresywnie.
Teraz doszedł mi Orion z Głogowa i mam już dwóch narwańców jedzeniowych ;) A najbardziej zadziwia mnie to, że mimo że jest wyraźnie mniejszy, wygrywa pierwszą miskę! &-)
 
 
     
gryzonikon 
Przybysz


Imiona koszy: hary,agent
Imię: Zosia
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: 31-07-2017, 17:32   

Mają w klatce kule , to Nie jest ich wybieg

[ Dodano: 31-07-2017, 17:34 ]
Wybaczcie mi że mam czasem duże litery . Ale Mogę poprawiać ile chce a telefon I tak zawsze daje duże litery np. "N","I"
 
 
     
jaska101 
Początkujący Członek Degu Serwis



Imiona koszy: Ikar, Pirat, Jasiek, Orion
Znak zodiaku:
bliznieta

----: Iku, Jaskier, Josh*
Imię: Asia
Posty: 1753
Skąd: Warszawa
Wiek: 27
Wysłany: 31-07-2017, 21:23   

To wyłącz słownik ;)
Jak to działa w klatce? Nie spadną z półki ani nic takiego?

Edit: i jakby co przecinki, kropki, znaki zapytania i wykrzykniki pisze się od razu po słowie i dopiero potem spacja, nie na odwrót :)
Ostatnio zmieniony przez jaska101 31-07-2017, 21:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group